czwartek, 25 lipca 2013

Dlaczego tak trudno kupić biustonosz sportowy?

Biustonosz sportowy to podstawa. Smutno mi się robi, kiedy patrzę na panie, które podczas zajęć stepu czy innego energetycznego fikania prawie wybijają sobie biustem zęby, ale przecież nie podejdę do takiej i nie powiem tego co myślę, bo jak to? W końcu nikt nie chodzi po klubach, żeby słuchać obcych, mądrzących się bab. Więc cierpię w milczeniu, a co najwyżej z samozadowoleniem rzucam okiem na odbicie w lustrze, gdzie nic nie lata. (Polecam sprawdzić, jak lata TUTAJ.)

Ale niestety, po pewnym (na przykład długim) czasie eksploatacji nawet najlepszy stanik (a umówmy się, że ten taki znów najlepszy to nie był) musi znaleźć następcę. I tu zaczynają się schody.

Mała dygresja. Należę do tak zwanych "uświadomionych". Czyli tych, którym udało się wmówić, że biustonosz nie występuje w dziewięciu rozmiarach, tylko w dziewięćdziesięciu, w związku z czym musi kosztować pięć razy więcej minimum. Tych, które z wyższością mówią że "nie ma czegoś takiego jak miseczka B". I tak dalej. Oczywiście, że w tej strategii marketingowej jest dużo racji, bo im dokładniej dobrany stanik, tym lepiej wygląda biust, nic się nie wylewa, nie roluje, ramiączka nie opadają i tak dalej. Ale trochę gorzej to robi na głowę.

Na przykład podczas podejmowania decyzji co tu kupić. Zakupów wersja pierwsza:

1. Obejrzeć ofertę z ebay.co.uk
2. Wyselekcjonować modele, które wyglądają OK i nie przerażają ceną
3. Wejść na balkonetkę i poczytać opinie.

I to jest koniec zakupów. Patrzę na oceny wybranego przeze mnie stanika. Połowa komentatorek uważa, że leży dobrze, połowa że fatalnie. Połowa, że trzyma obwód, połowa, że się rozchodzi po pierwszym praniu. Połowa, że trzeba brać większą miseczkę z mniejszym obwodem, połowa że na odwrót. I tak dalej. I to naprawdę jest koniec zakupów, bo zniechęcona stwierdzasz, że w sumie ten stary nie jest taki zły, skoro w perspektywie masz powrót na ebay, zmianę kryteriów wyszukiwania (rozmiar, rozmiar! tym razem wybrany na oślep, bo tak napisały na balkonetce), konstatację, że ten większy rozmiar kosztuje osiem funtów więcej i w ogóle do Polski nie wysyłają, więc czeka cię szukanie czegoś nowego, wraz z ponowną realizacją wszystkich powyższych punktów.

Poddałam się po dwóch miesiącach.

W końcu zaryzykowałam. Zamówiłam swój zwykły rozmiar Shock Absorbera. Za pierwszym razem nie mogłam się dopiąć, po tygodniu leżał jak ta lala. I jestem bardzo zadowolona. O ten model:


Wiadomo, że spłaszcza, ale litości, nie jest to biustonosz na randkę, tylko na fitness. I jako taki sprawdza się bardzo dobrze - nic nie skacze, nic nie wypada.

Na jakieś pół roku mam spokój :)

PS. Ale nadal uważam, że dobry biustonosz sportowy to podstawa. Dziewczyny, nawet jeśli ćwiczycie w domu! Więzadła piersiowe łatwo uszkodzić, a jest to niestety proces nieodwracalny. "Topy" do ćwiczeń służą do zasłaniania, a nie podtrzymywania piersi!

19 komentarzy:

  1. Skoro nic nie skacze, ale nic nie lata ;) to jest dobrze. Można również skorzystać z usług specjalnej braffiterki, a ta dobierze odpowiedni rozmiar.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozmiar mam dobrany przez brafitterkę, ale rozmiar to jedno, a biustonosz to drugie:) Niestety, nie zawsze się sprawdza: inne tkaniny robią swoje.

    OdpowiedzUsuń
  3. święta prawda. oglądasz czasem programy o odchudzaniu na TVN style - wiesz, biorą osobę z nadwagą, dają trenera i w 8 tygodni jest super laska? Tam prawie nigdy nie ma biustonoszy sportowych - Angielki mają raczej obfite biusty, i kiedy biegają się skacza wszystko podskakuje razem z nimi, wylewa się etc. Zastanawiam się czy autorzy programu, skoro zafundowali jej już trenera i dietetyczkę, nie mogliby dać normalnego stroju sportowego? To taka mała dygresja ;)
    Ja mam mały biust (A), ale mały też może stać się obwisły dlatego używam takiego stanika mimo że robię się w nim płaska jak deska. Ćwiczę w domu, i tak mnie nikt nie widzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to dlatego, że firmy sponsorujące takie programy raczej nie specjalizują się w produkcji biustonoszy sportowych z prawdziwego zdarzenia, tylko właśnie takich "sexy topików"?
      Ale nie byłabym sobą gdybym nie zaproponowała próby dopasowania biustonosza, bo w tę miseczkę A nie bardzo chce mi się wierzyć:) Tutaj jest dobry kalkulator: http://www.atlastravel.nazwa.pl/mariska/. Wierz mi, nawet tak "komputerowo" dobrany rozmiar jest o niebo lepszy, niż popularne przekonanie, że mały biust to A, normalny to B, a E to jakiś mutant.

      Usuń
  4. W czasie zimy zaczęłam ćwiczyć zumbę (niestety tylko z filmikami na youtube), niestety nie miałam wtedy sportowego stanika. Kiedy skakałam, miałam wrażenie, że powybijam sobie zęby. Zgadzam się z tym, że zakup sportowego biustonosza to naprawdę problem. W końcu zdecydowałam się na Panache Sport, zamówiłam go przez internet i jestem bardzo zadowolona. Teraz biegam i nie wyobrażam sobie, że mogłabym to robić w zwykłym biustonoszu.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zastanawiałam nad Panache Sport, ale przywiązanie do Shock Absorbera zwyciężyło:)

      Usuń
  5. a ja mam biustonosz z decathlonu. jest dobrze dopasowany i nic nie skaczę, jestem zadowolona. całe 39zł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli coś takiego http://www.decathlon.pl/stanik-dynamic-top-id_8248165.html#avantages ? To nie jest biustonosz tylko bluzeczka z elastanem kończąca się mniej więcej pod biustem :-> Biustonosz to nie majtki, nie występuje w rozmiarach S, M i tak dalej.

      Ps. Pozdrawiam "uświadomioną" autorkę!

      Usuń
    2. Obawiam się, że moja przedmówczyni (przedpiśczyni?) ma rację...

      Usuń
  6. Ja swój biustonosz zakupiłam od razu, bo prócz ćwiczeń z Mel B chciałam biegać, a czytałam artykuł, mówiący, że bieganie bez dobrego sportowego stanika może skończyć się obwisłymi piersiami, a tego bym nie chciała.. Kiedy zauważyłam na wyprzedażach w H&M stanik sportowy za 60 zł nie wahałam się i poleciałam do przymierzalni. Dzisiaj korzystam z niego codziennie i jestem baardzo zadowolona z tego zakupu, dobrze dopasowany, świetnie trzyma.
    Też tak mam, kiedy widzę panie ćwiczące nie dość, że bez stanika to jeszcze w nieodpowiednich butach powstrzymuję się przed powiedzeniem kilku słów, ledwo się powstrzymuję... :D
    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wychodzę z założenia, że buty i biustonosz to podstawa. Ostatnio widziałam na zumbie panią w sandałkach. Instruktorka nic. No ręce opadają.

      Usuń
    2. No właśnie ja żałuję bardzo, że instruktorzy najczęściej nic nie mówią o butach, o bieliźnie już w ogóle. Po 2 latach ćwiczeń dopiero zostałam uświadomiona przez trenerkę personalną, która zobaczyła w czym przyszłam na step, że buty, jakie w sklepie (sportowym!) doradzono mi "do fitnessu" (mówiłam co ćwiczę) nie mają odpowiedniego wsparcia właśnie jeśli ćwiczę na stepie, a nawet podczas Zumby...

      Usuń
    3. Oczywiście lepiej późno niż wcale, ale to bardzo smutne, że dopiero od trenera personalnego dowiadujemy się rzeczy, na które powinien zwrócić uwagę każdy instruktor...

      Usuń
  7. Mam dwa biustonosze i z obydwu jestem bardzo zadowolona. Oczywiście, że każdy służy do czegoś innego, dlatego wiele kobiet jest nie zadowolonych, bo nie tak określiły funkcje i swoje potrzeby. Jednego biustonosza prawie w ogóle nie czuję, gdy mam na sobie i nadaje się świetnie na jogę, a drugi mocno przytrzymuje mi piersi i jest rewelacyjny na zumbę. Obydwa były kupione za niziutkie ceny w H&M. Wciąż można je dostać.

    Pozdrawiam! Zapraszam gorąco do odwiedzania:
    positiveattitudetowards.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie zgadzam się, że trzeba dobrze dobrać biustonosz do funkcji, jaką ma pełnić! Jednak lepszym rozwiązaniem będzie biustonosz "zbyt mocno" trzymający, niż na odwrót!

      Usuń
  8. ja mam dość spory biust, mierzyłam kilka nike i rebooków i masakra, jakbym bez stanika chodziła ;-) mam taki swój noname, ale nie jest sportowy i czasem tu i ówdzie obciera, a za nic nie mogę znaleźć takiego do biegania, który byłby w sam raz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może spróbujesz z ShockAbsorberem? Bardzo dobre opinie słyszałam też o Frei Active i Panache Sport. To zupełnie inna liga niż produkty tzw. firm sportowych, które przede wszystkim sprzedają swoje logo...

      Usuń
  9. Ja kupiłam sobie teraz w H&M na dziale sportowym.
    O taki:

    http://fitkarolina.blogspot.com/2013/08/sportowy-stanik-h.html

    Jestem zadowolona, ale ja nie mam dużych wymagań, bo i piersi niewielkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nadal szukam :(. A póki co do biegania noszę dwa ;) jeden tradycyjny taki dobrze dobrany, a na to sportowy, który sam się tak dobrze nie sprawdza. Razem dają radę, choć szczyt wygody to to nie jest.
    I chyba mamy tę samą misję, ja też czasem mam ochotę podejść do jakiejś kobiety i coś jej powiedzieć na temat dyndających piersi ;). Nie chcę jednak być bezczelna i się powstrzymuję ;)

    OdpowiedzUsuń